|
|
|
|
„GRAĆ I ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE, CZASEM LEPIEJ, CZASEM GORZEJ” _____________________________________________________________________
4 grudnia 2008 Jak sama tytuł programu wskazuje, należało spodziewać się różnych doznań słuchowych. Szkoda, że z powodu choroby leaderki, Anity, nie wystąpił zespół Red Scissors. Może uda się to innym razem. Spotkanie miało być spotkaniem przyjaźni i wspólnych pasji. Jego ideą nie miało być zmaganie konkursowe, nie miał być to też egzamin typowy dla szkoły muzycznej. Założeniem było wspólne, koleżeńskie muzykowanie. Takie formy działań są popularne w wielu szkołach na zachodzie. Szkoły mają swoje pracownie plastyczne, własne studia muzyczne i sale koncertowe, na których grają nauczyciele wraz z uczniami. Zawsze stoją na stanowisku, że młodzież uzdolnioną artystycznie trzeba promować i „pokazywać”. I dobrze, że w szkole słychać muzykę. Na początku, naprędce sformowany zespół „AA”, w składzie pani profesor Aleksandra Krzemińska na pianinie i Agata Demidowicz na gitarze elektrycznej, wykonał dwa utwory jazzowe: ‘The Girl From the Ipanema’ Antonio Carlosa Jobima oraz ‘Softly, as in a morning sunrise’. Magda Piwońska, już kilka lat śpiewająca w naszej szkole, wykonała solo swoim miłym i ciepłym głosem dwie piosenki: „Kraków” oraz „Pod papugami”. A wraz z Olą Łangowską, która ma ciekawą barwę głosu i zdolności muzyczne, i Moniką Śmiełowską, zaśpiewały „Do kołyski” i, ponownie w szkole, wykonały „Kiedy byłem małym chłopcem”. Co ciekawe, Monika Śmiełowska, śmiało i z sobie właściwym temperamentem, przedstawiła, z konieczności bardziej kameralną (akompaniament gitary elektrycznej) wersję znanej piosenki Grzegorza Ciechowskiego, zatytułowaną ‘Tak, tak, to ja…”. W tym dniu usłyszeliśmy też zespół Tomka Wendta, z Mikołajem Chroboczkiem, jako solistą. Młodzi muzycy zagrali: „Sen o dolinie” Budki Suflera, ‘Many shades of black’ - Raconteurs, ‘Cosmic Girl’ – Jamiroqui, improwizowanego bluesa i „Małą aleję róż” Dżemu. Mikołaj Chroboczek ma świetny kontakt z publicznością, jest osobowością sceniczną i pokazał, że ma zadatki na wokalistę. Z przyjemnością wysłuchałam też stylowych solówek Tomka Wendta, i pięknych improwizacji Krzysia Żurawskiego na gitarze, instrumencie szczególnie mi bliskim. Całość nie wypadła by tak atrakcyjnie, gdyby nie wsparcie młodej i zdolnej, solidnej sekcji rytmicznej, czyli Pawła Cieplińskiego na perkusji i Piotra Kowalskiego na gitarze basowej. W czasie programu, nad dobrym samopoczuciem publiczności czuwały przebrane za pielęgniarki, Zosia Bielawska i Marta Irzyk, rozdając publiczności środki relaksujące, czyli między innymi cukierki, lizaki i smoczki. Spragnionym wokalistom i dźwiękowcom oferowały wodę mineralną lub soczki marki „Kubuś”. Dziękujemy! Agata Bochenek, w roli ‘business woman’, Natalia Łazarska, w roli uczennicy i Andrzej Brzoskowski, grający rolę starszego pana, świetnie przedstawili wiersz „Marzenia absolwenta”. Spróbowali przenieść się w swoją przyszłość i wyobrazić swoje marzenia za kilka dobrych lat. A Dawid Dębski (artysta muzyk) wraz z Andrzejem Brzoskowskim (początkujący dziennikarz) odegrali skecz, wywiad z muzykiem, twórcą odrębnego gatunku muzycznego „gorzej-być-nie-może” i okazali się właściwymi osobami na właściwym miejscu. Nad stroną dźwiękową pieczę sprawowali, jak zawsze opanowany i zaangażowany Marcin Chełstowski oraz weteran, pamiętający czasy dawnego sprzętu nagłaśniającego, Artur Rajkowski ! Naturalnie program nie doszedłby do skutku, gdyby nie zaangażowanieosób go prowadzących: mających poczucie humoru i refleks Sandry Kotlewskiej i Oli Łangowskiej. Ola wraz z Moniką Śmiełowską i Nadią Łucarz wykonały potrzebne dekoracje. Dziękujemy wszystkim wykonawcom i publiczności. Agata Demidowicz
Archiwum: Spotkanie w kolorze blue - 29 Listopad 2007
©2007 - 2010 by Lide®media All Rights Reserved www.homeovox.eu |
|||